Od kilku tygodni zasuwy na ropociągu „Przyjaźń” w Adamowie są zamknięte. Wciąż nie wiadomo, kiedy zostanie zażegnany kryzys z zanieczyszczoną rosyjską ropą. To, że sytuacji wciąż nie wyprostowano, nie dziwi. W końcu przedmiotem sporu jest surowiec wart minimum kilkadziesiąt mln dolarów.